Jestem w bardzo dziwnym związku.. kocham tego faceta i właściwie im dłużej to trwa tym bardziej ale nie wiem czy on mnie kocha bo nigdy tego nie mówi.. daje mi odczuć tak jakby mnie kochał martwi się o mnie, wspiera mnie, pomaga mi podejmować trudne decyzje.. ale nigdy nie mówi co do mnie czuje.. Mieszkamy od siebie dość daleko przez co też rzadko się widzimy i tak naprawdę nie jesteśmy oficjalnie normalną parą taką jak wszystkie inne tylko funkcjonuje taki dziwny układ.. i to trwa już 3 lata z przerwami. Jak pytałam się kiedyś jak by zareagował gdyby mu dziewczyna zaproponowała seks to powiedział że zależało by to co by to była za dziewczyna i jak ważna była by dla niego w sensie że seks jest dla niego czymś bardzo ważnym i mógł by się kochać tylko i wyłącznie z dziewczyną która by była dla niego ważna.. i jakoś pół roku później był nasz pierwszy raz... w sumie oboje tego chcieliśmy tak samo a więc gdzieś od półtora roku prawie każdemu spotkaniu towarzyszy namiętny seks.. Ja go bardzo kocham ale coraz bardziej zaczyna mnie męczyć ten dziwny układ bo nie czuje się w nim bezpieczna bo tak naprawdę nie jestem pewna do końca kim dla niego tak naprawdę jestem.. generalnie zachowujemy się jak para ale tak naprawdę nie jesteśmy do końca parą a jednak jest to jakiś rodzaj związku.. nasz seks za każdym razem każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego, każdy pocałunek jest bardziej naładowany emocjami niż poprzedni i po każdej przerwie kiedy się nie widzimy dłużej potem jesteśmy sobie bliżsi.. Ale ja nie wiem co robić - chciała bym żeby to wszystko stało się proste dlatego powiedziałam mu że go kocham ale on odpowiedział po dłuższym zastanowieniu że to nie takie proste - ale dlaczego, tego nie wiem.. i w ogóle sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, z jednej strony okazuje mi bardzo dużo czułości i miłości na każdym kroku a z drugiej strony kiedy ja zaczynam się mocniej angażować on się oddala... a kiedy zaczynam go olewać on się zachowuje jak by nie umiał beze mnie żyć tak samo jak ja bez niego.. Pomóżcie mi, doradźcie coś.. bardzo mi na nim zależy i nie wyobrażam sobie bycia z kimkolwiek innym ale ten dziwny układ powoduje że cały czas się boje, że go stracę...
Odpowiedzi [7]