Hej jestem facetem i mam 30 lat, mam pytanie czy powinienem powiedzieć partnerce, że nie mam doświadczenia w seksie? jeśli nie to jak to ukryć, gdy np. nie będę znał jakiejś pozycji albo będę się wstydził?
Skąd mam wiedzieć czy jak się rozbiorę to dziewczynie się spodoba mój penis, jądra, napletek, tyłek? Na co w fizyczności partnera zwracacie uwagę Panie? Dbam o higienę, penis jest prosty, rozmiar standardowy, no ale, skąd mam wiedzieć.
Jeśli się nie przyznam to co gdy nie będę umiał przejąc inicjatywy, miałem z jedna dziewczyną parę kontaktów ale kończyły się tym, ze ja palcami dawałem jej orgazm a ona nie zachęcała bym w nią wszedł, nie robiła mi też loda, zostawałem po 3h pieszczenia jej z bolącymi jądrami i tak w kółko, a nie wiedziałem czy sam mogę zadecydować o wejściu w nią, bo ona za pierwszym razem powiedziała, że się za mało znamy by mógł być normalny stosunek. Z kolei raz próbowała mi robić loda, ale ja się wierciłem z nerwów i z nowych bodźców (pierwszy raz ktoś mnie tam dotykał) i ona była zła, ze się wiercę, to potem ze strachu erekcja ustąpiła i już więcej nie chciałem by ponawiała próby, bo obawiałem się, że znowu erekcja zniknie. Teraz boję się kolejnych razów, z tamtą dziewczyną zerwałem, ale z kolejną się boję spróbować. Pierwszej nie przyznałem się do bycia prawiczkiem i ona myślała, ze z uwagi na wiek dawno mam to za sobą. Skutkiem nieprzyznania się było: niewiedza czy mogę i kiedy w nią wejść, co robić jak dziewczyna robi loda i będę miał wytrysk czy mam jej do buzi, czy wyciągnąć, czy powiedzieć; nie wiedziałem też czy po ciemku trafie do jej pochwy za pierwszym razem i bardzo się tego bałem, nie wiedziałem jak mocno dotykać jej łechtaczkę, piersi, jak długo. Teraz w ogóle odechciało mi się prób, bo mi głupio że mam tyle lat, dodatkowo martwię się, ze to może grzech i kobieta przeze mnie nie pójdzie do nieba. Takie to rozterki, pomożecie, udzielicie rad z życia?
Odpowiedzi [5]