Przyjaciółka
Moja przyjaciółka spotykała się z facetem półtora roku. Mieli już wspólne plany. Data ślubu ustalona, cześć rzeczy już po rezerwowana. Dwa dni przed naukami ślubnymi jej facet wyskakuje jej z tekstem, że jej nie kocha i nic poza dobrym seksem ich nie łączy. ups...
Po 2 tygodniach poprosił ją o spotkanie, żeby zakończyć ten związek definitywnie. I co się stało? Zeszli się z powrotem :/ Co Wy byście zrobili? Dla mnie ona jest po prostu naiwna, a jemu po prostu stęskniło się za dobrym seksem i tyle, ehh...
