Relacje
Czy według Was może istnieć przyjaźń kobiety i mężczyzny? Jak to jest w Waszym przypadku? Nie chodzi o seks, romans, flirt, tylko o zachowanie typowe dla przyjaciół - zwierzanie się sobie, pomoc w trudnych chwilach itp.
Czy według Was może istnieć przyjaźń kobiety i mężczyzny? Jak to jest w Waszym przypadku? Nie chodzi o seks, romans, flirt, tylko o zachowanie typowe dla przyjaciół - zwierzanie się sobie, pomoc w trudnych chwilach itp.
Ja także uważam, że to mało możliwe, niestety.. Po rozstaniu z chłopakiem nie chcieliśmy tracić kontaktu ze sobą, gdyż zawsze świetnie się rozumieliśmy jednak w związku nie potrafiliśmy się dogadać, postawiliśmy na przyjaźń. Trwała dość długi czas, wieczne rozmowy przez telefon, wzajemna pomoc, wszystko czym cechuje się przyjaźń. Wiedzieliśmy, że zawsze możemy na sobie polegać, bo mimo tej tzw. "przyjaźni" ciągle nas coś do siebie ciągnęło.. Po czasie się okazało, że on mnie dalej kocha, a przyjaźnił się ze mną gdyż tylko tak mógł być blisko mnie.. Może i urocze, ale mnie to boli po dziś dzień.. miałam go za prawdziwego przyjaciela, ale gdy tylko znalazł sobie dziewczynę zapomniał o moim istnieniu.
mam takiego przyjaciela... zawsze na siebie mozemy liczyc czy to chodzi o kase czy o pomoc na studiach czy tez rozmowa. szczerze sie wypowiadamy. trwa to juz 10miesiecy. niestety pokussa sie wkradla... przyjemnosci wtargnely. bo sie sobie podobamy... ale nigdy razem nie bedziemy, kazde z nas jest z kims kogo nie kocha
ale mimo wszystko to jest przyjazn na cale zycie. intuicja
Raczej jest to możliwa taka przyjaźń, gdyż ja przyjaźnie się z dziewczyną. Mówimy sobie o wszystkim, też się kłócimy a później godzimy, bo zawsze jest tak że jedna strona nie wytrzyma zbyt wiele i przeprasza. Radzimy sobie w rożnych sprawach itd. Ale jeśli chodzi o seks, to szczerze mówiąc jakby chciała coś ze mną zrobić, to nie umiałbym jej odmówić, bo też mnie pociąga wizualnie. Wtedy wszystko by się zniszczyło to co zbudowaliśmy. Moja narzeczona wie o niej i ją zna. Ja też znam jej faceta. Jakoś leci, chociaż nie powiem że nie ma zazdrości i w moim i w jej związku...
Dziwna sytuacja.