Przyjaciółka

nitusia86

05 listopada 2009

Przyjaciółka

Moja przyjaciółka spotykała się z facetem półtora roku. Mieli już wspólne plany. Data ślubu ustalona, cześć rzeczy już po rezerwowana. Dwa dni przed naukami ślubnymi jej facet wyskakuje jej z tekstem, że jej nie kocha i nic poza dobrym seksem ich nie łączy. ups...
Po 2 tygodniach poprosił ją o spotkanie, żeby zakończyć ten związek definitywnie. I co się stało? Zeszli się z powrotem :/ Co Wy byście zrobili? Dla mnie ona jest po prostu naiwna, a jemu po prostu stęskniło się za dobrym seksem i tyle, ehh...

jastina1984

09 listopada 2009
o godzinie 07:49
Oceń odpowiedź na plus
0
Oceń odpowiedź na minus

Zgadzam się z tobą jest trochę naiwna ale z drugiej strony zawsze jest ta nadzieja że może będzie lepiej i wszystko się jakoś ułoży a poza tym nie tak łatwo zapomnieć i wymazać z pamięci kogoś kogo się kocha a więc ja też w jakimś stopniu rozumie.

cyc

09 listopada 2009
o godzinie 17:02
Oceń odpowiedź na plus
0
Oceń odpowiedź na minus

a wiesz co sobie mowili jak sie spotkali? jesli nie to nie sugeruj niczego, moze sobie wszystko wyjasnili, a moze i nie...

jastina1984

09 listopada 2009
o godzinie 18:05
Oceń odpowiedź na plus
-5
Oceń odpowiedź na minus

Wiesz co wolno kojarzysz fakty i albo ja nie umie pisać albo ty czytać. Gdzie w mojej odpowiedzi znalazłeś że oni ze sobą rozmawiali i wyjaśniali coś sobie. Ja pisałam o uczuciach o tym co w takiej chwili czuje się w środku a nie o tym o czym się rozmawia.

cyc

11 listopada 2009
o godzinie 14:45
Oceń odpowiedź na plus
-6
Oceń odpowiedź na minus

a Ty chyba nie wiesz kto tu zadaje glowne pytanie... oczywiscie nie Ty, i ja Tobie nie odpisywalem, wiec sie nie czepiaj,
nie Ty zalozylas temat tylko nitusia86 i to do niej pisalem,
"Po 2 tygodniach poprosił ją o spotkanie" - tutaj prawdopodobnie byla rozmowa, skoro sie spotkali

nitusia86

13 listopada 2009
o godzinie 08:50
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

mniej więcej wiem o czym rozmawiali, ale nie tu jest istota tego wszystkiego
wczoraj dostałam od niej smsa i napisała, że popełniła błąd zgadzając się na powrót, a teraz nie umie z tego się wycofać...
moim zdaniem sama do tego doprowadziła.

Neo

24 listopada 2009
o godzinie 22:48
Oceń odpowiedź na plus
9
Oceń odpowiedź na minus

ja popieram --> nitusia86
nie ważne o czym by nie rozmawiali
to i tak osoba która 2 tygodnie przed ślubem
mówi takie rzeczy nie jest już godna zaufania a to podstawa

lol

30 listopada 2009
o godzinie 23:34
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

jak dla mnie ta dziewczyna ma problem z sama soba bo nie potrafi zapomniec o kolesiu ktory sie na nia wypial przed slubem, a potem wraca do niej, znam bardzo podobne przypadki w ktorych kobieta potafi byc bardzo naiwna,a facet to wykorzystuje zeby sprawdzic czy kobieta zrobi dla niego wszystko, moja tesciowa prawie 50 lat ma wyszla za maz za kolesia mlodszego o 15 lat, po znajomosci 3 miesiecznej, gdzie od poczatku ja zdradzal i ewidentnie chodzilo mu tylko o mieszkanie i obiadki, odchodzil od niej jak go corka jej opieprzyla ze narabany przyszedl i jej dziecko o 3 w nocy obudzil, a potem po 2 dniach wracal, jak go tesciowa przeraszala caly dzien, jak dla mnie dziewczyny obserwujcie bacznie swoich facetow, ja na przyklad wolala bym sie dowidzec napoczatku zwiazku i go zakonczyc niz potem miec z tym problem, szkoda zycia na falszywe zwiazki, dodam jeszcze ze tesciowa zdaje sobie dokladnie sprawe ze koles ja zdradza notorycznie ale nie slucha nikogo jak jej to mowia, moze z tego moral taki ze czasem warto posluchac co ci ludzie mowia

lvirtus01

02 stycznia 2010
o godzinie 14:10
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

Dziewczyna była w nim zakochana i dlatego do niego wróciła, jak ma się już terminy i wszystko przygotowane, to się ratuje taki związek bo się myśli że to tylko chwilowa depresja partnera, ale jeżeli nareszcie wyczuła zwątpienie w ten związek to nie powinna go przeciągać i poszukać sobie nowego faceta i z tym nowym uprawiać sex niech ten były narzeczony niech żałuje że miał dobry sex a teraz ma go już ktoś inny i ta dziewczyna wreszcie jest bezpieczna i szczęśliwa.

askorupska

15 stycznia 2010
o godzinie 17:55
Oceń odpowiedź na plus
-9
Oceń odpowiedź na minus

ja jestem wierna zasadzie "nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki" i w zyciu nie zaufalabym komus kto raz mnie zranil...

fruit1990

22 marca 2010
o godzinie 00:27
Oceń odpowiedź na plus
1
Oceń odpowiedź na minus

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Wydaje mi się, że za jakiś czas, znowu sytuacja się powtorzy i on ją zostawi.

kokonil

09 lipca 2010
o godzinie 17:27
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

Trudno ocenić sytuację na podstawie opowieści osób trzecich, ale dla mnie wygląda to tak, że facet miał jakąś inną laskę, która ostatecznie się na niego wypięła i dlatego wrócił. Pytanie - na jak długo?

Odpowiedz