Problem z samotnościa
Witam... Czy często doskwiera wam samotność? Czasem czuję się osamotniona... choć nam narzeczonego i dobrze się nam układa... ale niestety czasami czuje ze popadam w depresje.
Witam... Czy często doskwiera wam samotność? Czasem czuję się osamotniona... choć nam narzeczonego i dobrze się nam układa... ale niestety czasami czuje ze popadam w depresje.
Może powinnaś porozmawiać z chłopakiem o tym co ci leży na "wątrobie", to często pomaga. Związek dwojga ludzi powinien polegać na wzajemnym zaufaniu i wspieraniu się nawzajem w trudnych chwilach. Ja niedawno przeszłam depresję i mój mąż okazał się wspaniałym opiekunem w tych trudnych dla mnie chwilach i od tej pory wiem że to moja chora wyobraźnia mówiła mi że jestem sama i cały świat mnie nie rozumie, a na męża zawsze mogę liczyć. Piszesz, że dobrze Wam się układa, ale pod jakim względem? Czy to jest tylko sex?
Ja też czasami czuję się samotny. To chyba dopada każdego. Ważne by mieć jakąś pasję, hobby, coś czym można się zająć by nie myśleć o samotności. Jeśli masz narzeczonego, to powinnaś powiedzieć mu o swoich odczuciach. Wierzę, że wesprze Cię w tym, a przy okazji będziesz wiedziała czy można na niego liczyć w trudnych chwilach.
Czasem czuję się samotna choć widujemy się z narzeczonym prawie codziennie. Brakuje mi go bo naprawdę bardzo go kocham. Często się martwię jak to będzie po ślubie, czy nie stracimy pracy, czy będzie tak jak jest teraz, gdzie będziemy mieszkać albo czy uda nam się zaoszczędzić na dom. Gdy jesteśmy razem poprawia mi się humor, jestem wesoła. Czuję, że tylko brak jego i problemy są powodem mojego nastroju. Bo gdy jest przy mnie wszystko wraca do normy, partner mnie pociesza i rozmawiamy o tym co nas męczy. Myślę, że mój związek jest naprawdę udany.