Kolejne pytanie z cyklu -- TO JUŻ BYŁO
Trójkąty z chęcią bym na to poszedł, lecz nie będąc w stałym związku,
"zabawy" z moczem i kałem to zdecydowanie nie dla mnie,
raczej nie kręci mnie też jakieś bicie, pejcze itp
te tak zwane "zabawy" z kałem, moczem, z rożnego typu zabawkami erotycznymi, stroje sado-maso to po prostu jeden wielki fetysz... absolutnie nie preferuje czegoś takiego, i nie polecam
fekalia, uryna - bleeeeee, a odnoszac sie do wypowiedzi dotyczacych braku checi zblaznienia sie chcialem powiedziec ze jesli juz sie wpadka zdarzy, chocby wspomniany wczesniej bak, to druga osoba to chyba zrozumie. Nie kazdy seks wyglada przeciez jak w Harlequinie.