Po przejściach

ana666

05 września 2009

Po przejściach

Mam pytanie, czy może ktoś z was wie jak trwały i czy w ogóle da się zbudować związek z człowiekiem po rozwodzie? Czy miłość będzie szczera? Jakie czekają trudności? (zadaje to pytanie bo próbuję przestrzec koleżankę, nie wiem czy mam rację).

ksct87

06 września 2009
o godzinie 01:05
Oceń odpowiedź na plus
17
Oceń odpowiedź na minus

jeśli człowiek jest po rozwodzie być może przyczynił się do niego pamiętaj wina zawsze jest obu stron, napewno dziewczyna narazi się na niepotrzebne sytuacje i myślę że potępienie

groszek007

06 września 2009
o godzinie 11:31
Oceń odpowiedź na plus
36
Oceń odpowiedź na minus

Mo0im zdaniem nie można skreślić kogoś po jest po rozwodzie. Z tego co zrozumiałam to Twoja koleżanka chce się z kimś takim związać. Uważam, że źle jej doradzać przestrzegając ją przed tym związkiem, bo to wszystkoo zależy od człowieka, jeżeli przeczuwasz, że on ją oszukuje i nie jest wobec niej szczery to jej to powiedz, a jeżeli chodzi tylko o to, że jest z rozwodnikiem, to sobie odpusść.

gorlitz

06 września 2009
o godzinie 14:46
Oceń odpowiedź na plus
27
Oceń odpowiedź na minus

Każdy się może pomylić. Nie można skreślać faceta, kobiety tylko dlatego że są rozwodnikami. A może to ta druga strona zawiniła?

klampo1029

07 września 2009
o godzinie 00:13
Oceń odpowiedź na plus
-2
Oceń odpowiedź na minus

Niech koleżanka sama się dobrze zastanowi i wybierze.W końcu to jej związek i jej przyszłość i to ona najlepiej wie i czuje czy jest jej dobrze z taką osobą czy nie.Wstrzymałbym się z doradzaniem w takich sprawach bo później można zostać najgorszym wrogiem a nie przyjacielem.

ana666

07 września 2009
o godzinie 07:49
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

No tak miłość jest piękna, bardzo ją kocha (mam nadzieję że nie tylko na pokaz) dba o nią zabega, jest szarmancki, ale wystarczy ża zadzwoni jego była że potrzebna jest jej pomac przy dzieciach to od razu bez słowa wyjasnienia wybiego i nie ma go całymi wieczorami, a nawet weekendami dlatego nie wiem czy powinna się w coś takiego pakować, tłumaczę jej że tu sa dzieci i one będa dla niego najważniejsze, tylko nie mogę zrozumieć, że kiedy była żona go prosi o zakupy to też to robi, a często z powodu ww. obowiązków nie am czasu żeby poszedł na zakupy z moją przyjaciólką. Dlatego kiedys jej powiedziałam, że to nie jest facet dla niej, bo tak naprawde nigdy w związku nie beda sami, i cóż przyznała mi racę że jest jej coraz trudniej akceptować tą sytuację. czy uwazacie jak ja że powinna jak najszybciej zakończyć ten związek?

groszek007

07 września 2009
o godzinie 13:08
Oceń odpowiedź na plus
8
Oceń odpowiedź na minus

Uważam, że gdyby go kochała to by zaakceptowała ta sytuację i razem z nim chodziła po zakupy dla jego dzieci. Nie można mu się dziwić, jest ojcem i spełnia swoje obowiązki jak tylko może, chce z nimi spędzac jak najwięcej czasu, gdy już z nimi nie mieszka. Ja bym sie zastanawiała czy wszystko jest w porządku gdyby on miał swoje dzieci i ich matke kompletnie w dupie...

aga07

07 września 2009
o godzinie 17:17
Oceń odpowiedź na plus
8
Oceń odpowiedź na minus

Zależy co było powodem rozwodu...
Osobiście uważam, że jeśli ona jest katoliczką, z byłym mężem ma dzieci, to nie powinieneś (i ona też) pakować się w ten związek. Zawsze byłaby związana z pierwszym mężem, mógłbyś być zazdrosny, szkoda zbędnych kłótni. No cóż, uczucie nie wybiera... Jeżeli się bardzo kochacie...

ana666

08 września 2009
o godzinie 08:19
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

groszek bardzo mądre rozwiązanie tylko, że on nie chce żeby ona spedzała czas z jego dziecmi i jego żoną. Natomiast to że pomaga rodzinie to jest bardzo dobrze masz rację są to jego dzieci i jeżeli chce mieć dobre relacje z nimi to musi utrzymywać kontakt w miare czesty, ake pojawia sie takie pytanie czy może moja przyjaciółka jest zamłoda na taki związek ma dopiero 26 lat a pan 42, być może tu pojawi się jeszcze baariera wiekowa i piorytety, nie wiem dlatego proszę o jak najwiecej wypowiedzi.

ana666

08 września 2009
o godzinie 08:21
Oceń odpowiedź na plus
0
Oceń odpowiedź na minus

Powodu rozwodu nie znamy on twierdzi, że było to dl niego bolesne przezycie i niechce na ten temet rozmawiać, ja uważam że coś przed nią ukrywa, czyli już na początku brak szczerości, czy mają szansę?

groszek007

08 września 2009
o godzinie 10:19
Oceń odpowiedź na plus
10
Oceń odpowiedź na minus

A może nie było żadnego inego powodu jak tylko wypalenie się tej miłości, a to jest bolesne kiedy zwiążesz się z kimś myśląc, że to na całe życie, a nagle okazuje się koniec tego. Może nie chce by spędzała czas z jego dzieci bo uważa, że jest jeszcze za wcześnie, że nie są gotowe, by poznać nową "mamusię" tatusia. Najlepsza będzie szczera rozmowa, naprawde nie ma co go skreślać z powodu tego, że jest rozwodnikiem. A bariera wiekowa? Uważam, że nie istnieje cos takiego gdy dwoje ludzi potrafi się dogadać i uwielbiają przebywać ze sobą.

ilona

08 września 2009
o godzinie 11:54
Oceń odpowiedź na plus
-2
Oceń odpowiedź na minus

Mozna zyc z rozwodnikiem, ale to nie jest to samo. On juz ma rodzine, dzieci z poprzedniego małzenstwa, alimenty. Napewno z twojej strony to wymaga jakiegos poswiecenia. Taka osoba nie jest gorsza od innych, bo i dlaczego, po prostu jej sie nie udało i nie powinnismy jej inaczej traktowac. Wszystko zalezy od ciebie i twojego partnera.

bartas2122

12 września 2009
o godzinie 20:37
Oceń odpowiedź na plus
-4
Oceń odpowiedź na minus

ciężko mi powiedzieć na ten temat ale pewny jestem co do jednego nie kazdy rozwodnik jest zły i wogole zdarzaja sie panowie ktorzy musieli sie rozwiesc poniewaz ich zyciowa partenrka okazała sie ....... nie napisze czym. Wiec na pewno nalezy dac im szane poniewaz oni niczym nie zawinili

Odpowiedz