Orgazm kobiety
Już jakiś czas współżyje, ale prawie nigdy nie mam orgazmu... czy to jest jakieś dziwne?
Już jakiś czas współżyje, ale prawie nigdy nie mam orgazmu... czy to jest jakieś dziwne?
Moim zdaniem są dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwsza - natury psychologicznej, sprawia, że podczas stosunku jesteśmy spięci, nie potrafimy się otworzyć emocjonalnie na partnera i przez to nie potrafimy w pełni czerpać z darów natury - zaliczam do tego również brak lub zaburzenie komunikacji między partnerami typu on nie wie co ma zrobić, żeby jej było dobrze a ona krępuje mu się to powiedzieć i kółko się zamyka; druga - natury fizjologicznej - polega na tym, że mięśnie odpowiedzialne za doprowadzenie do rozkoszy nie spełniają prawidłowo swoich funkcji. No cóż, trening czyni mistrza... prawda?
Brak orgazmu u kobiety nie jest niczym dziwnym. Porozmawiaj o tym ze swoim partnerem, wiem z własnego doświadczenia, iż szczerość w tej materii jest bardzo ważna. Musicie razem poszukać odpowiedniej pozycji, która bedzie odpowiadała wam obojgu, a przy okazji ciebie doprowadzi od orgazmu. Eksperymentujcie, bawcie się seksem i "nic na siłę". Powodzenia!
Jak juz pisałam, ja też nie zawsze miewałam i miewam orgazmy dlatego często z moim partnerem łączymy stosunek z pieszczotami dłońmi ;-) Jak się pobudza dwie strefy erogenne prawie zawsze się ma orgazm ;-) A nawet jeżeli nie miałam orgazmu to i tak stosunek jest dla mnie satysfakcjonujący bo lubię tę bliskość z moim mężczyzną ;-)