Nakryci podczas sexu!
A więc, moje pytanie brzmi czy zostaliście nakryci podczas sexu, i kto was nakrył? ![]()
A więc, moje pytanie brzmi czy zostaliście nakryci podczas sexu, i kto was nakrył? ![]()
Ja na przykład nie zostałem nigdy nakryty podczas stosunku...ale gdyby taka sytuacja miała miejsce to podejrzewam że jeżeli moja dziewczyna by była tą wybraną i i bliską memu sercu rodzice gdyby mnie nakryli nie mieli by nic do gadania .Musieli by zrozumieć że jestem człowiekiem dorosłym podejmującym dorosłem i poważne decyzje...i że chce być z moją dziewczyną.
Wracaliśmy kiedyś z moim facetem z imprezy w nocy i nagle poczuliśmy, że musimy to zrobić teraz zaraz, poszukaliśmy pierwszego zjazdu w leśną drogę ,zaparkowaliśmy samochód i zaczęliśmy się namiętnie kochać,i nagle te miłosne uniesienia przerwał nam błysk światła latarki ktoś stał koło samochodu i perfidnie się nam przyglądał ,mój facet naguśki wsiadł za kierownicę i ubieraliśmy się jadąc.
mnie nakryli teście ale wtedy jeszcze nie byliśmy małżeństwem byli za ścianą i raptownie czegoś potrzebowali, na szczęście ubrań do końca nie zdjęliśmy i nie iwdzieli zbyt dużo. Ale nigdy nie zapomne ich skrępowanych min gdy weszli i jeszcze bardziej skrepowanych gdy my dokończyliśmy swoje i wyszliśmy do nich od tak poprostu pogadać jak gdyby nigdy nic.
ja miałam to szczęście że mieszkaliśmy z mamą naszego chłopaka i ona uwielbiała w nocy zaglądąć, zazwyczaj mówiąć "wyłączcie telewizor", więc nakryci byliśmy dość często
swoje niezadowolenie wyrażała hałasując naczyniami w kuchni co było dość irytujące, w końcu to ona nam przeszkodziła a nie my jej... Zazwyczaj pare dni była ostrożna, ale i tak to się powtarzało nagminnie. Przez to seks był coraz mniej przyjemny i właściwie rozstaliśmy się, może nie to było główną przyczyną ale napewno miało to pośrednio jakiś wpływ.
po weselu spalismy w domku z innymi znajomymi... rano zrobilismy to pierwszy raz razem... wtedy wszedl kolega... lezelismy na lyzeczki wiec on nic nie zauwazyl... chlopak przestal sie ruszac... raz na 30sekund... to bylo bardziej podniecajace... ale nie dluzsza mete... cale szczescie kol szybko wyszedl... milo to wspominam...
Witam, Moja mama nakryła mnie ostatnio.
zostałam obdarzona wieloma wyzwiskami w stylu Ku**a czy Dz***a a mojemu chłopakowi nie pozwolili w ogóle się ze mną spotykać.. (no a właściwie może przyjeżdżać ale pod warunkiem że się oświadczy co jest dla mnie totalną porażka)jak z nią rozmawiać.. jakich argumentów użyć.. aby przestała o mnie myśleć jak o prostytutce co daje na prawo i lewo.
Pragnę zaznaczyć że z chłopakiem jestem od roku a Ja mam 21 lat. Mój chłopak 22.
kiedy miałam 17 lat ,nakryła mnie i mojego chłopka(ex) moja mama...rany ale wstyd, zwłaszcza że robiliśmy to na pieska i wszystko było widać
!!!! ..pamiętam że nie mogłam patrzeć na nią chyba z miesiąc
bo byłam jak burak. Ale ok...dziś mam 27 lat i z mężem nakryła nas moja ...babcia! na szczęście tylko na lodziku, ale i tak wstyd...hm zobaczymy co będzie jutro...
... niby jesteśmy dorośli ale wstyd i tak!!! A podniecające jest jak nakryje nas ktoś w naszym wieku a nie staruszka!![]()
Mnie ogolnie nikt nie nakryl ale kiedys jechalam wlasnie z chlopakiem i jego dwoma kumplami w jakas uliczke bo zapalic chcieli podjerzdzamy a tam jakis facet pod drzewem z dziewczyna jak zobaczyl swiatla to zawinal sie i uciekl a dziewczyna z rozlozynymi nogami zostala
hah moj chlopak nie byl pozniej wstanie jechac bo smiesznie to wygladalo jak ten koles uciekal
Mnie z dziewczyną teściowie nakrywają dość często. Mieszkamy z nimi, ale wszyscy jesteśmy dorośli więc nikt nie robi z tego wielkiego halo. Z bardziej "hard", to raz wszedł do pokoju bez pukania ojciec mojej dziewczyny jak się bawiliśmy na pieska. Uśmiechnął się i wyszedł. Później wszyscy z tego żartowaliśmy.
Bardziej skrępowany się czułem, gdy to ja nakryłem moich rodziców... Nawet nie przypuszczałem, że mają taką fantazje.
A z ciekawszych to raz policjant zaświecił nam latarką w szybę samochodu na jednej z bocznych dróżek, ale było ciemno i szyby były zaparowane więc za wiele nie widział. Zapytał czy wszystko w porządku i powiedział, żeby nie zastawiać drogi (dziwnie się przy tym uśmiechał).
Kiedyś wracałam z moim chłopakiem z imprezy i mieliśmy na siebie tak ogromną ochotę,że zjechaliśmy w dróżkę do lasu i zaczęliśmy się kochać. Było ciemno,gdy nagle zobaczyliśmy światła. Okazało się,że to policja..ale chyba nie wyglądaliśmy na żadnych przestępców,bo w niczym nam nie przeszkodzili
choć samochód bujał niemiłosiernie,a szybki zaparowały jak nigdy. ;p