Kupowanie w sexshopie

poopzon

09 stycznia 2010

Kupowanie w sexshopie

Czy byliście kiedyś w sexshopie a może jesteście tam stałymi klientami?
Czy za pierwszym razem było dla was krępujące wejść do takiego sklepu?
Podzielcie się swoimi wrażeniami :)

askorupska

14 stycznia 2010
o godzinie 22:48
Oceń odpowiedź na plus
10
Oceń odpowiedź na minus

ehh mi sie strasznie marzy taka wizyta ale jeszcze sie nie odwazylam... rozwazam ostatnio skorzystanie z internetowego sexshopu

lvirtus01

16 stycznia 2010
o godzinie 15:21
Oceń odpowiedź na plus
-10
Oceń odpowiedź na minus

ja byłem raz w takim sklepie kumpel szukał podpory zeby tam wejsc i kupic cos dla kolezanki na imieniny jakis maly wibratorek, tak mu sie spodobalo tam ze chodzi tam od tamtej pory co jakis czas i chwali sie co tam nie widzial i co kupil

Neo

17 stycznia 2010
o godzinie 19:37
Oceń odpowiedź na plus
2
Oceń odpowiedź na minus

ja byłem ze 2 razy... raczej łatwiej w necie kupować

aniociemnosci

26 stycznia 2010
o godzinie 20:52
Oceń odpowiedź na plus
-6
Oceń odpowiedź na minus

a ja bym chciała zajżec ale z kims a nie ma chetnych :p

czarek2244

03 lutego 2010
o godzinie 07:27
Oceń odpowiedź na plus
6
Oceń odpowiedź na minus

heh gdy pierwszy raz wszedłem do takiego sklepu (byłem z kolegą) oczywiście podchodzi miła ładna pani i pyta czy w czymś pomóc ? bardzo miłe wrażenia po wizycie zaprzyjaźniliśmy się ze sprzedawczynią i znamy się do dziś :)

kwiotek27

10 lutego 2010
o godzinie 13:08
Oceń odpowiedź na plus
-13
Oceń odpowiedź na minus

ja byłam 2 razy, szukałam prezentu na wieczór panieński, ale niezbyt mi się podobało, źle się czułam czując wzrok sprzedawcy na mnie, wole oglądać i kupowac takie rzeczy na necie albo allegro

marahid

16 lutego 2010
o godzinie 16:16
Oceń odpowiedź na plus
-6
Oceń odpowiedź na minus

Bylem w sexshopie i zgodze sie z kolega zawsze jest mila obsluga i chyba zawsze jest ladna pani...:)....jesli chodzi o zakupy to wole przez internet co w takim wlasnie sklepie tylko ze internetowym zrobilem i zamierzam jeszcze kilka zrobic..:) sklepy bardzo przydatne bo trzeba sobie jakos zycie urozmaicac no nie??

88marta

22 lutego 2010
o godzinie 16:31
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

Byłam...i sie zdziwiłam..Myślałam, że będzie jakiś ciekawy wystrój..a Tu..jak w zwykłym spożywczaku;p

natalia984

14 marca 2010
o godzinie 00:05
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

nigdy nie byłam ,ale myślę że bardzo dobrym rozwiązaniem są sklepy internetowe

fruit1990

22 marca 2010
o godzinie 00:52
Oceń odpowiedź na plus
6
Oceń odpowiedź na minus

jeszcze nigdy nie byłam. jak kupowałam koleżance wibrator na urodziny to przez internet:)

gorlitz1

20 lipca 2010
o godzinie 09:18
Oceń odpowiedź na plus
2
Oceń odpowiedź na minus

bylem w sex shopie i rzeczywiscie krepowalem sie wejsc, natomiast po wejsciu wszystkie stresy minely - osoby tam pracujace nie gapia sie na klientow i nie dziwia sie zakupom, maja to na co dzien. Podobaly mi sie sex shopy w niemczech, takie seksualne hipermarkety

gorlitz1

20 lipca 2010
o godzinie 09:19
Oceń odpowiedź na plus
3
Oceń odpowiedź na minus

w niemieckim sex shopie widzialem przy kasie matke z dzieckiem i ojcem (partnerem?). Mamusia kupowala erotyczna bielizne

martyneczkaa3

24 lipca 2010
o godzinie 17:41
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

byłam, jeden jedyny raz. kupowałam prezent dla kolegi.. było mi tak cholernie głupio wejśc, że nikt nie jest sobie tego w stanie wyobrazić ;)

Meggi355

14 września 2010
o godzinie 11:28
Oceń odpowiedź na plus
-2
Oceń odpowiedź na minus

byłam kilka razy pierwszym razem się nie krępowałam bo byliśmy tak tylko tak dla jaj ale gdy przyszłam 2 raz po seksowne ubranko dla mnie to troszeczkę się speszyłam i wreszcie powiedziałam że to dla koleżanki na wieczór panieński;)

eska91

14 marca 2011
o godzinie 20:30
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

Byłam raz z przyjaciółką kupowałyśmy prezent dla naszej wspólnej kumpeli... Ja się czułam nieco dziwnie, choć przyznam, że myślałam, żeby się jeszcze raz wybrać, ale nie mam odwagi xD może jakąś alternatywą będzie internet...

Odpowiedz