Jak zatrzymać przy sobie faceta

diekasia

03 listopada 2009

Jak zatrzymać przy sobie faceta

Hej, tutaj pytanie do pań w związkach. Jak to się stało w waszym życiu że nagle facet z którym byłyście zaczął o Was myśleć poważnie - jako żonie a nie tylko partnerce do łóżka bądź spędzenia wolnego czasu. Czy na to są jakieś sposoby? Trzeba być nieuległą damą, mieć kasę, być osobą zaradną, czy można być po prostu kochanką i przyjacielem? Pytam bo jestem od dość długiego czasu z osobą która kocham jednak nic nie wskazuje na to byśmy mieli stworzyć rodzinę której tak pragnę.

klampo1029

04 listopada 2009
o godzinie 00:12
Oceń odpowiedź na plus
-5
Oceń odpowiedź na minus

Uważam,że po pierwsze trzeba być po prostu sobą po drugie nie można robić czegokolwiek na siłę.Trzeba ze sobą rozmawiać być szczerym,otwartym na zmiany i kompromisy.Czasami potrzeba z czegoś zrezygnować,ale nie można pozwolić na to żeby pokazać,że można zrezygnować ze wszystkiego i robić wszystko pod dyktando drugiej osoby.Ale najważniejsze to między dwojgiem ludzi musi być dobra chemia budująca zaufanie,to fundament.

nowinette

04 listopada 2009
o godzinie 19:43
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

Dbaj o siebie. Jest wart podniecającego zapachu Twojej skóry. Wart gładkich nóg, które oplotą go w miłosnym splocie. Wart wypielęgnowanych paznokci, które rozprowadzą ciarki po jego plecach. Wart wilgotnych ust, które w podnieceniu będą poznawały jego ciało.Ubieraj się dla niego. To on ma prawo zdjąć z Ciebie jedwabną suknię, która skupiała wzrok mężczyzn na przyjęciu. To on rozepnie długi rząd perłowych guziczków, które prowadzą od dekoltu aż do pępka. To on rozwiąże połyskliwe tasiemki majteczek. Uśmiechaj się do niego tak, żeby go uwieść. Nawet w tłumie ludzi. Nawet tu i teraz. Patrz na niego tak, żeby wiedział, jak bardzo go pragniesz - i tak, żeby wiedział, że jesteś też pewna jego pragnienia.Bywaj wyuzdana. Kuś go, rozbieraj się przed nim w pełnym świetle, bądź jego panią, ofiarą, zakazanym owocem i szczytem do zdobycia. Spraw, by był zazdrosny o spojrzenia innych. Wybrałaś właśnie jego, bo mogłaś wybierać - a nie dlatego, że był jedynym, który Cię chciał. Daj mu wolność, bo jeśli z niej skorzysta - straci Ciebie. A na to nie może sobie pozwolić. Pozwól mu się docenić i walczyć o Ciebie. To jest niemożliwe, jeśli kobieta trzyma partnera na krótkiej smyczy. A przede wszystkim - szanuj się. Udowodnij mu, że kocha kobietę, która jest tego warta. Która mogłaby mieć innego i która jest z nim dlatego, że chce a nie dlatego, że musi. Kocha kobietę, ktora się mu nie poświęca - tylko z przyjemnością oddaje. Odejdź od niego, jeśli choć jednego z powyższych punktów nie możesz spełnić w zgodzie z samą sobą.

nitusia86

05 listopada 2009
o godzinie 08:48
Oceń odpowiedź na plus
-4
Oceń odpowiedź na minus

Przede wszystkim być sobą :))
Musi Cię kochać za to kim jesteś :))
Wybaczać błędy, słowa powiedziane w zdenerwowaniu, zachowanie inne niż zawsze
Kochać każdy centymetr Twojego ciała, każdy Twój dotyk, każdy gest, każde słowo
Niech Cię kocha tak jak umie - miłość faceta jest inna niż nasza.
Ja z moim mężem zaręczyliśmy się po 4 miesiącach znajomości.
Wszyscy twierdzili, że jesteśmy nienormalni. Może i tak, ale od ponad 3 lat jesteśmy szczęśliwym małżeństwem a od półtora roku nasze życie stawia na głowie nasza córeczka.
Pamiętaj, jeśli masz takie odczucia, zastanów się czy warto w to dalej brnąć ...
Może to być najtrudniejsza decyzja w Twoim życiu, ale to Ty masz być szczęśliwa przede wszystkim !!!

diekasia

05 listopada 2009
o godzinie 22:12
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

"Kuś go, rozbieraj się przed nim w pełnym świetle, bądź jego panią, ofiarą, zakazanym owocem i szczytem do zdobycia"
Do nowinette: Niestety nie jestem tego typu osobą, ponad to jedwabie sa mi obce Chadzam w glanach i często mam faje w ustach Przeklinam jak stary, czesto robię z siebie debila, czesto wygłaszam niepochlebne opinie Ponad to poświęcem mu się owszem, wole zadbac o niego niz o siebie. Nie jestem zakazanym owocem bo miał mnie juz dawno temu. Staram sie rozmawiac z nim o wszystkim Nie mam wypielęgnowanych paznokci gdyż pracuje czasami cieżko fizycznie i często z klawiaturą zaś tipsiarą bycie uniemożliwiało by mi to Nigdy nie skupiam spojrzeń mężczyzn tzn on uważa gdy się ubiorę na mini to skupiam spojrzenia facetów ale ja nigdy tego nie widziałam...Generlanie typ który opisałaś, to typ kobiety którego zdecydowanie nie lubię Niewolnicy tresury społecznych norm i schematów To znaczy mnie jest niewygodnie w tych jedwabiach, wolę bojówki na górskim szlaku Może dlatego że nie miał kto mnie wychować na bycie dobrze ułożoną kobietą, bo wychowałam sie bez matki.

diekasia

05 listopada 2009
o godzinie 22:17
Oceń odpowiedź na plus
-10
Oceń odpowiedź na minus

Do nitusi
Mam wrażenie że on szuka cały czas swojej księżniczki z bajki jednoczesnie korzystając ze mnie. A ja żywię się złudzeniami. Tymi dobrymi chwilami kiedy jest czuły i dobry Zreszta siedzi na portalach randkowych. Nie umiem tego zakonczyc Myśle że jak on to skonczy znajdując sobie odpowiednio młoda , ladną i bogatą kobietę, to bedzie tez koniec mnie bo sama pozwoliłam potraktować sibie jak zapchajdziure, produkt kobietopodoby, atrapę...
Albo myśle tak bo mój były związek był patologiczny i toksyczny. Mój facet były wtedy był z 3 kobietami na raz.

nitusia86

06 listopada 2009
o godzinie 09:45
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

przykro mi to czytać :(
znam dwie kobiety, które "przyciągają" do siebie samych frajerów.
jedna jest w moim wieku i już ma 4 toksycznego faceta., Druga to moja szwagierka, która ciągle właziła w dziwne związki. nie będę wnikać. i jedna i druga nie potrafią znaleźć sobie normalnego faceta. mam nadzieję, że Tobie się uda, żeby nie iść w ich ślady. trzymam kciuki.

aga280981

07 listopada 2009
o godzinie 20:19
Oceń odpowiedź na plus
-13
Oceń odpowiedź na minus

Bądź poprostu sobą :)
Ja poznałam swojego faceta w pracy. Po pół roku czajenia się na siebie, na firmowej wycieczce stwierdziliśmy że chcemy być razem. Od tamtego dnia mieszkamy razem, po miesiącu się zaręczyliśmy, jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Owszem zdarzają się nieporozumienia, jednak staramy się wszystko wyjaśniać na bieżąco, szczerze mówimy co nas boli i co przeszkadza.
Bądź dla niego partnerką, przyjaciółką .. dużo rozmawiajcie, niech zobaczy że słuchasz go z zainteresowaniem. Facet lubi być chwalony, doceniany.. okazuj mu wdzięczność.
Dziś mija rok odkąd jesteśmy razem i z każdym dniem kochamy się jeszcze bardziej.

cysiek444

07 stycznia 2010
o godzinie 13:26
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

Jak? Przede wszystkim szanuj siebie i szanuj jego, nie tul się do innych i nie dawaj mu powodów do zazdrości, żeby założyć rodzinę trzeba sobie ufać.

Popularna

27 czerwca 2010
o godzinie 12:09
Oceń odpowiedź na plus
-15
Oceń odpowiedź na minus

facetow nalezy stawiac na konkretnym stanowisku. np moj przyjaciel mial taka sytuacje. kolezanka zapytala go albo cos z tego bedzie albo nie. i on z nia jest mimo ze nic do neigo nie czuje. Ty tez zapytaj moze nawet tak samo albo chcesz byc ze mna albo traktujesz mnie tylko jak zabawke
? jest 2 opcje. albo Cie nie szanuje i odejdzie a tym samym bedziesz miala klarowna wizje albo zostanie i nie bedziesz musiala dalej o tym rozmyslac:) powodzenia

Judi

12 sierpnia 2010
o godzinie 01:22
Oceń odpowiedź na plus
-6
Oceń odpowiedź na minus

Po co zwracać sobie głowę facetem, który nie jest np dla Ciebie?? Jeśli będzie mu z Tobą dobrze, jeśli sam będzie ciągnął do Ciebie, do Twojego towarzystwa i będzie zabiegać o Twoją uwagę jest ok (coś z tego będzie). Jeśli natomiast chcesz za wszelką cenę próbować zatrzymać go przy sobie tanimi sztuczkami typu: uśmiech non stop od ucha do ucha, ładne perfumy, kocie ruchy lub pokazywanie się od jak najlepszej strony może po prostu być porażką. Rozczaruje się gdy coś Ci się wymknie spod kontroli (a przecież jesteśmy tylko ludźmi, nieidealnymi) Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

zniesmaczony

13 grudnia 2010
o godzinie 03:42
Oceń odpowiedź na plus
0
Oceń odpowiedź na minus

a ja bym na twoim miejscu WJEGO TOWARZYSTWIE smiał bym się z jego kolegami czasami chwaił że WOW ty jesteś normalnie GENIUSZEM! i najlepiej ryknąć tak na ful, skoro ne owijając w bawełnę wpomniałas ze robisz z siebie debila i jestes glosna wiec
WYKORZYSTAJ TO! niech on zacznie być ZAZDROSNY!!!
udawaj że niemożesz zapiąć/rozpiąć pieszczochy na szyji że włosy ci się wplątały w klamrę i..
POPROŚ JEGO KOLEGE zeby ci pomógł! przy tym powiedz MÓJ ZBAWCO dzieki ci wielkie i daj mu calusa np w policzek albo udawająco rzuc mu się na szyję i ryknij CO JA BYM ZROBILA GDYBY NIE TY??? jesli bedzie więcej takich sytuacji... TWÓJ obecny przyszly/niedoszly poczuje się zagrozony i... tu masz dwie opcje:
1 - albo zacznie o Ciebie zabiegać, śzeptać jakieś słówka pieścicć calować tulić
no generalnie poczujesz że cos sie miedzy wami zmieniło na lepsze i będzie GIT
a ty delikatnie mozesz po czasie wspominac w tematach ze fajnie by było gdzies sie pobawić na weselu, zażartuj do jakiegos kumpla czy nie zna pary ktora moglaby sie hatnąć
potem zacznij głośne rozmyslania co by było gdyby... a ciekawe w czym ja bym poszla do slubu? moze w czarnej kiecce i glanach itp i smieij sie mozze aluzja do niego trafi
albo przechadzając sie obok wystaw z nawet zwyklymi pierscionkami walnij ALE LADNNYYYY pasowal y mi na palec o nawet tuz obok obraczki itp jest masa takich textow pewnie cos wymyslisz xd
2 - albo WOGOLE nie zwróci uwagi na te sytuacje CO DA CI DO ZROZUMIENIA, że GO NIE POCIĄGASZ!!! i że nie chce się dluzej bawić w związekz Tobą i wtedy TY możesz zrobić [pierwszy krok i kopnąć go w dupę i to najlepiej z glana go a gdy spyta CZEMU? powiedz wprost: NIEZASŁUGUJESZ NA MNIE!

HALINKADU1

27 stycznia 2011
o godzinie 21:08
Oceń odpowiedź na plus
-3
Oceń odpowiedź na minus

myślę że dogadać się z facetem to cały sukces bo ty mówisz co chcesz i on... myślę ze jak masz przy sobie kogoś z kim możesz pogadać o wszystkim nawet o du... to masz kogoś NORMALNEGOOOOO!!!!!!

halinkadu1

27 stycznia 2011
o godzinie 21:19
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

powiem ci jeszcze tak. ja nie jestem szczupła ani nie mam mniej niż 90 kg... a mój mąż pieści mnie jak bym byla właśnie idealna podnieca go mój biust czy moj dółłł...
nie nażeka a nawet chce i chce sie kochać jest całkiem normalny i w sumie za to go kocham... życzę ci żebyś też była tak kochana...

dziunia

13 sierpnia 2011
o godzinie 13:31
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

moim zdaniem każdy facet chce żeby jego dziewczyna z dnia na dzień się znienałą faceci nie lubią stałych związków ale jeśli on nie zaakceptuje tego jaką jesteś to szkoda zachodu dla takiego faceta szukaj aż znajdziesz kogoś kto będzie cię kochał taka jaką jesteś

Ania

20 września 2011
o godzinie 12:19
Oceń odpowiedź na plus
1
Oceń odpowiedź na minus

pojawil sie ktos, kogo poznalam prawie 6 lat temu i wtedy widzielismy sie tylko jeden raz. odezwal sie do mnie teraz i odpisalam mu. jest zonaty i ma dwie 20 letnie corki. ja mam 30 lat a on 42. jest jak mowi; nieszczesliwy i od 15 lat nie ma milosci miedzy nim a zoną, ale jak to zrobic zeby sie rozwiodl i ozenil ze mną? chce go. jesienią przyjedzie do mojego miasta w interesach i wtedy sie spotkamy po 6 latach znów - to bedzie drugi raz. poradzcie mi jak go zatrzymac, zdobyc jako męża i to... mojego.

Ania

20 września 2011
o godzinie 12:26
Oceń odpowiedź na plus
1
Oceń odpowiedź na minus

to jaAnia. dodam, ze nigdy ze sobą nie spalismy, nie chce oddac mu sie raz, bo wiem ze pewnie nie wroci jak oni wszyscy, po jednej nocy... Oboje mamy wyzsze wykszt., nie palimy i nie pijemy, lubimy prawie to samo, kochamy przyrodę, on ma kilka firm, czy mam mu wierzyc w to wszystko?
pisal mi: wczoraj: chcialbym sie o cibie troszczyc, chce byc twoim przyjacielem, moze to ja jestem twoim księciem?, moze jestesmy sobie pisani itp. i ze jest zachlanny na mnie bo minelo tyle lat i jakos musimy nadrobic stracone lata. Prosze pomozcie mi kochani internauci, co ja powinnam zrobic? prosze poradzcie mi, jak zrobic tak, zeby sie rozwiodl i mnie zechcial za zonę... ja nie mam dzieci jeszcze niestety, on dwie dorosle studiujące corki... O zonie mowi, matka moich dzieci, ale ze mieszkają razem ale nie ma zazylosci i ze sex byl mechaniczny a nie z milosci i ze chcialby się zakochac itp. ja plakalam minionej nocy i jestem cala przybita, on mieszka ponad 300 km ode mnie. caly czas o nim mysle, przeslalismy sobie nasze zdjęcia, zeby przypomniecsoebie jak wyglądamy... to taki elegancki nienaganny mężczyzan, marze o takim kims, o nim... ale nie odwaze sie pierwsza tego wyznac...

Odpowiedz