Jak zaakceptować swoje ciało po przytyciu?

mishila

05 października 2009

Jak zaakceptować swoje ciało po przytyciu?

W ciągu ostatnich miesięcy niespodziewanie przytyłam sporo kilogramów - okazało, że spowodowały to pewne zaburzenia itp. Teraz pod kontrolą lekarza powoli zrzucam zbędny balast, ale to proces długotrwały... Od czasu, gdy przytyłam, straciłam całą spontaniczność seksualną, bardzo często mam ochotę na seks, a nie potrafię się przełamać, choć mój partner nigdy nie dał mi odczuć, że coś mu w moim ciele przeszkadza, wręcz przeciwnie, cały czas mam oznaki wielkiego zainteresowania... A jednak, mimo wszystko, tak bardzo źle się czuję ze sobą, że w 9 przypadkach na 10 do niczego nie dochodzi... Poradźcie coś!!!

Tagi:
problem, orgazm,

aga07

11 października 2009
o godzinie 10:46
Oceń odpowiedź na plus
7
Oceń odpowiedź na minus

Hmm dobre pytanie. Nie rozumiem tylko jeśli partner dalej okazuje ci zainteresowanie, to w czym problem? Może jeśli tak bardzo źle się z tym czujesz, kochajcie się w całkowitej ciemności, bez światełek, świeczek itp :)

mishila

11 października 2009
o godzinie 11:28
Oceń odpowiedź na plus
3
Oceń odpowiedź na minus

W tym sęk, że ciemność też już była...

Kobieta

18 października 2009
o godzinie 02:13
Oceń odpowiedź na plus
0
Oceń odpowiedź na minus

Spróbuj sobie to wytłumaczyc tak, jak wytłumaczyłam to sobie ja... Otóż dlaczego masz rezygnować z seksu? Dlaczego odmawiać sobie przyjemności. Jeśli Twojemu partnerowi to nie przeszkadza, to znaczy, że ON TEJ TUSZY PO PROSTU NIE WIDZI :) I czemu mam patrzec na faceta? Zrobię to, na co mam ochotę. I to w pełnym świetle. G.... mnie to obchodzi, co on sobie pomysli, gdy zobaczy to czy tamto... Jeśli widząc mnie w pełnym swietle za wszystkimi moimi wadami nadal będzie mnie pragnął to znaczy, że mnie naprawde kocha i nie moje ciało jest dla niego najważniejsze. Albo może nawet podniecają go moje krąłości :) A jeśli zobaczy i odejdzie...ufff..nie był mnie wart, gnojek...Zbyt krótko żyjemy, żebym miała sie przejmować takim kimś...

nitusia86

23 października 2009
o godzinie 10:26
Oceń odpowiedź na plus
1
Oceń odpowiedź na minus

Oj znam to, niestety. Wiem co czujesz eh Ja również przytyłam przez chorobę.
Zgadzam się z przedmówcami - jeśli Twój partner to akceptuje to to jest najważniejsze !!
Ja też czułam się paskudnie kiedy maiło dojść do zbliżenia. Unikałam tego jak diabeł święconej wody :)
z czasem między nami zaczęło się psuć. Taka chora atmosfera. Było mi bardzo ciężko. Nawet przez to nabawiłam się depresji.
Poszłam do mojej rodzinnej lekarki i przedstawiłam jej pobieżnie problem - na szczęście spoko babka :) Poradziła, żebyśmy wyjechali na kilka dni poza miejsce zamieszkania, żeby odpocząć i się zrelaksować. Uwierz, pomogło jak ręką odjął :)
Teraz staramy się raz na miesiąc czy dwa zorganizować sobie taki weekend, żeby "odświeżyć" nasz związek.Wam też to polecam. A nóż pomoże :D
Trzymam kciuki

mishila

23 października 2009
o godzinie 16:15
Oceń odpowiedź na plus
3
Oceń odpowiedź na minus

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Jesteście kochane i mądre kobietki - już zaczęłam stosować się do Waszych rad! :)

diekasia

03 listopada 2009
o godzinie 16:44
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

Też mam ten problem Jednak mojemu partnerowi nie podobają się krągłości, więc frustracja przybiera na sile

nitusia86

05 listopada 2009
o godzinie 09:05
Oceń odpowiedź na plus
-9
Oceń odpowiedź na minus

a mój mąż lubi kobiety puszyste :))
wiadomo nie do przesady
po porodzie jeszcze trochę doszło mi tu i tam, ale na szczęście kocha mnie za to kim jestem a nie za to jak wyglądam
ja się oczywiście staram jakoś to gubić- jakieś ćwiczonka, tabletki pomagające zrzucić zbędny balast...
nie można tkwić w toksycznym związku !!!
niektóre krągłości są wynikiem choroby albo po prostu takim się jest i już
diekasiu zastanów się czy warto w tym związku tkwić. on musi Cię kochać za Twoją osobę, jeśli nie potrafi zaakceptować Ciebie takiej jaka jesteś nie warto. naprawdę...
na pewno gdzieś chodzi ten jeden jedyny, który pokocha Ciebie w całości - za wygląd i za to co masz w środku.
powodzenia życzę :))

askorupska

13 stycznia 2010
o godzinie 18:24
Oceń odpowiedź na plus
-6
Oceń odpowiedź na minus

ja tez mialam ten problem, po ciazy dlugo nie moglm zrzucic zbednych kilogramow. czulam sie strasznie a pomoglo mi tylko i wylacznie wrocenie do wagi sprzed ciazy... zajelo mi to ponad rok, byly to straszne meczarnie, podczas seksu patrzylam tylko na swoje falujace uda:/// nawet zapewnienia mojego faceta , ze jestem jeszcze bardziej seksowna nie pomogly. wzielam sie za siebie i problem zniknal...

fruit1990

22 marca 2010
o godzinie 00:54
Oceń odpowiedź na plus
-8
Oceń odpowiedź na minus

doskonale Cię rozumiem, jestem w podobnej sytuacji i nie mogę sie zaakceptować

enka

04 maja 2010
o godzinie 18:41
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

Przeczytałam wszystkie porady w WIELKIM skupieniu ale ja pomimo że chce schudnąć to nie potrafie brakuje mi silnej woli -i z zawodu jestem DIETETYKIEM :) wpadam przez to wszystko w depresje i chyba nie moge sobie już chyba pomóc....

tina

23 czerwca 2010
o godzinie 22:26
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

Nie jest to łatwe.Ja przytyłam w ciąży 22kg i do tego nabawiłam się rozstępów.Mój mąż mi sprawy nie ułatwia,nie pamiętam kiedy usłyszałam od niego,że ładnie wyglądam.Ja sama nie miałam takich strasznych problemów z przyzwyczajeniem się do większego rozmiaru.Teraz zostało mi 15 kg do zrzucenia,ale do rozmiaru 34 mi daleko.Jakoś mnie to nie martwi.Moja kruszynka mi to wynagradza.

Meggi355

16 września 2010
o godzinie 13:32
Oceń odpowiedź na plus
-2
Oceń odpowiedź na minus

też jestem w takiej sytuacji tylko że pomaga mi zgaszone światło. podobam się partnerowi ale nie sobie. może zdradzisz mi tajemnice co zrobić żeby pozbyć się tuszy bo nie daje sobie z tym rady. żadne tabletki na odchudzanie ani ćwiczenia na siłowni mi nie pomagają:(

mlociu

04 stycznia 2011
o godzinie 17:50
Oceń odpowiedź na plus
-2
Oceń odpowiedź na minus

uprawiajcie częściej seks, w końcu to ćwiczenia i to jakie przyjemne :D a skoro ćwiczenia, to i kalorie się przy nich gubi, więc do dzieła :D
no i mniej jeść po prostu i generalnie wziąć się za siebie, a będzie dobrze ;]

Odpowiedz