Facet gładki, czy zarośnięty?
Pytanie kieruje głównie do kobiet. Jakie jest wasze zdanie na temat zarostu na twarzy? Czy facet powinien się golić, czy może nosić np. 2-dniowy zarost? Albo może jakaś bródka, przykładowo hiszpańska? A co sądzicie o reszcie ciała: nogi, brzuch, klata, pachy, okolice intymne, plecy? Powinien się facet golić, czy może raczej powinien zostawić swoje owłosienie? W jakich miejscach wam ono przeszkadza, a w jakich nie?


