Dlaczego stara miłość nie rdzewieje?

marcysia1262

26 lutego 2010

Dlaczego stara miłość nie rdzewieje?

W liceum zawsze podobał mi się pewien chłopak, nigdy nie byliśmy parą, ale coś między nami iskrzyło. Nasze drogi się rozeszły, ale wciąż miałam go w pamięci. Spotkaliśmy się po latach i mimo, że każde z nas ma swoje rodziny i ustabilizowane życie ja ciągle za nim szaleję. Dlaczego stara miłość nie rdzewieje? Jak o nim wreszcie zapomnieć? Nie mogę tak żyć, wciąż marzę by być z nim.

Neo

03 marca 2010
o godzinie 22:39
Oceń odpowiedź na plus
8
Oceń odpowiedź na minus

Ciężkie...
Nie wiem czy moja rada pomoże Ci w czymś
ale proponował bym porozmawiać z nim,
bliżej się zaprzyjaźnić i może samo poznanie go bliżej
wystarczy Tobie...

07loskar

09 marca 2010
o godzinie 18:53
Oceń odpowiedź na plus
7
Oceń odpowiedź na minus

dokładnie tak jak to napisał NEO. może to być poprostu efekt mentalnego nie spełnienia. również polecam rozmowę i być może samo przejdzie

natalia984

12 marca 2010
o godzinie 23:37
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

ogląda się za atrakcyjnymi Paniami bo jest wzrokowcem,widzi długie nogi ,duzy biust ,pupę i to rozbudza jego zmysły

scherif

20 marca 2010
o godzinie 22:07
Oceń odpowiedź na plus
-10
Oceń odpowiedź na minus

Strzel sobie z nim numerek.. to po pierwszym stwierdzisz, że to jest tak samo jak z mężem.. i ci przejdzie...

chlopak

11 kwietnia 2010
o godzinie 15:20
Oceń odpowiedź na plus
-7
Oceń odpowiedź na minus

Popatrz na to z tej strony: byliscie bardzo mlodzi kiedy sie poznaliscie.
Z poczatku wszysko co otacza czlo9wieka do 20 roku zycia jest idealizowane.
Tak na pewno jest w tym przypadku. Nie znasz go, tylko pamietasz swoj ideal z dziecinstwa ;)

dk715

07 maja 2010
o godzinie 22:01
Oceń odpowiedź na plus
8
Oceń odpowiedź na minus

Najprawdopodobniej z sentymentu- pierwsze przytulenia, pocałunki.
W moim przypadku było podobnie- pierwsza dziewczyna. Wróciliśmy tylko raz do siebie. Chyba tylko z "ciekawości", czy uda nam się odbudować to, co było. Na szczęście to już zamknięty rozdział życia. Teraz rozmawiamy ze sobą tylko "służbowo" ("cześć", życzenia i co słychać- odp. "po staremu";).

kokonil

26 maja 2010
o godzinie 16:58
Oceń odpowiedź na plus
22
Oceń odpowiedź na minus

Myślę, że to tylko Twój wyidealizowany świat. Gdy poznasz go bliżej może się okazać, że zupełnie nie był wart Twojej uwagi.

Odpowiedz