Czy można to uznać jako gwałt?
Ja już przeżyłam swój pierwszy raz chociaż mam 16 lat ale nie pamiętam tego bo byłam pijana a chłopak był trzeźwy - czy można to uznać jako gwałt?
Ja już przeżyłam swój pierwszy raz chociaż mam 16 lat ale nie pamiętam tego bo byłam pijana a chłopak był trzeźwy - czy można to uznać jako gwałt?
TO BYŁ GWAŁT!!! Każdy facet powinien też świadomie wywijać swoim penisem i wiedzieć że jeśli kobieta jest piana to nie jest w stanie podjąć świadomie decyzji a więc też nie jest w stanie się na to zgodzić! Zgodnie z obowiązującym prawem nawet jeśli byś się na to zgodziła w momencie kiedy byłaś pod wpływem jakiegokolwiek środka odurzającego to każdy biegły uzna że nie byłaś w stanie w tym momencie podjąć świadomej decyzji. On wiedział co robi - ty nie! A więc wykorzystał sytuację - Zgwałcił cię! Poza tym drodzy panowie co już wam tak bardzo jaj brakuje żeby kobietę na trzeźwo do łóżka zaciągnąć? trzeba iść na łatwizne? gdzie wasz honor i męskość? Jeśli chodzi o ścisłość sądy w polsce rozpatrują takie przypadki różnie, wszystko zależy od sędziego i od tego na ile silne są twoje dowody (materiał genetyczny, obdukcja - która stwierdzi czy sex był dobrowolny czy nie na podstawie otarć, zeznania świadków) tylko że na obdukcję idzie się odrazu względnie jaknajszybciej - kiedy już się umyjesz jest praktycznie za późno..
W każdym razie moi drodzy mężczyźni uświadomcie sobie że sex z nieświadomą kobietą bez względu na to czy ona się na to nieświadomie zgodzi jest gwałtem! Każdy biegły wg. prawa uzna decyzję podjętą pod wpływem środków odurzających za nieświadomą! Chyba że oboje jesteście narąbani to wtedy można się zastanawiać kto wogóle kogo zgwałcił ale to juz insza inszość..
Ja zostałam zgwałcona pod wpływem podanej pigułki gwałtu ;/ i to jest bardzo podobna sytuacja.. tak samo można by powiedzieć że to ja się na to zgodziłam zwłaszcza że zrobił to mój uwczesny chłopak - GÓWNO PRAWDA!!!!!!!!! Gdyby mi nie podał pigułki gwałtu w życiu by mu się to nie udało.. a potem jeszcze mi groził... że mnie zabije.. prześladował.. znał każdy mój ruch.. wiedział co gdzie kiedy robie.. był moim cieniem.. bałam się.. potwornie się bałam.. i chociaż minęło już kilka lat ja nadal boje się sama gdziekolwiek wychodzić, nie chodzę już na imprezy, bardzo dużo czasu zajęło mi żeby zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie.. chciałam się nawet zabić.. bo chociaż na drugi dzień nie miałam zielonego pojęcia co się stało i czy wogóle do czegokolwiek doszło po jakimś czasie zaczęłam sobie przypominać.. nie pamiętam wszystkiego i nie pamiętam dokładnie, są tylko pojedyncze obrazy - jak wycięte z filmu, ale itak to wystarczy do tego żeby nie móc spokojnie spać... byłam zastraszona, bardzo się bałam i bałam się że jeśli to zgłosze będą mnie pokazywać palcami na ulicy i że większość ludzi uzna że ja sama tego chciałam bo to był przecież mój chłopak - ale ja tego nie chciałam, i bardzo to przeżyłam. Zabrakło mi sił i odwagi żeby to zgłosić i kiedy zdałam sobie naprawdę sprawę z tego co się stało było już za późno na obdukcję.. i zbieranie dowodów a poza tym wszyscy ewentualni świadkowie to byli jego kumple którzy bez mrugnięcia okiem potwierdzili by jego wersje, i Bóg jeden wie czy by mnie gdzieś nie zabił za rogiem bo cały czas groził że to zrobi jeśli zgłosze się na policje.. Teraz wiem że trzeba było to zgłosić.. teraz już wiem że wystarczyły by sms-y, wydruki z gg i z maila i wszystkie jego groźby że jeśli zgłoszę że mnie zgwałcił to on mnie zabije zanim dojdę do domu z komisariatu.. był już karany w przeszłości... więc tymbardziej się bałam.. później zgwałcił jeszcze inne dziewczyny, które też tego nie zgłosiły.. ehh... za każdym razem scenariusz był ten sam.. róże, prezenty, miłe słówka, traktowanie jak księżniczkę, a potem kiedy już dziewczyna nabierze zaufania to pigułka i gwałt.. a potem te same słowa w opisie na gg " To już jest koniec nie ma już nic jesteśmy wolni możemy iść" i udawał wielce skrzywdzonego i szargał dziewczynie opinię gdzie się tylko dało że jest taka siaka owaka a on biedny skrzywdzony, a potem przestałam go obserwować.. do żadnej dziewczyny nie udało mi się niestety dotrzeć bezpośrednio.. potem przestałam go obserwować i próbowałam zacząć nowe życie i zapomnieć o tym wszystkim co mnie spotkało, ale to nie jest łatwe. Na szczęście był ktoś kto mi pomógł sobie z tym poradzić i zrobił dla mnie naprawdę dużo więcej niż sam sobie z tego zdaje sprawę i będę mu za to wdzięczna do końca życia. Mimo to nie jestem już tą samą osobą którą byłam dawniej. To zmienia - Na całe życie.
BŁAGAM WAS DZIEWCZYNY BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO ZGŁASZAJCIE SIĘ NA POLICJE!!!! Nawet jeśli gwałciciel zagrozi wam śmiercią bo życie po gwałcie itak ma mało wspólnego z życiem, jest jedną ciągłą torturą..
kazdy rozumie inaczej sama wiem po sobie tez byłam kiedys zgwałcona i usłyszałam od tego goscia ze jak to zgłosze to on i tak wygra sprawe bo jego ojciec jest radnym i ma kontakty nie stety moja bajka sie skonczyła na tym ze musiałam wziasc tabletki bo ginekolog powiedzział ze z tego bedzie dziecko;/ w sumie minelo juz pare lat i staram sie teraz innym dziewczyna pomoc dlatego drogie kobiety nie bojcie sie!! tylko zgłaszajcie takie sprawy
nie , to nie był gwałt bo rozumiem że sama się upiłaś i nic nie wrzucił? tak? tylko nie pamiętasz że się zgodziłaś?.... nie che być nie grzeczna ale jak się pije tak dużo że się nie pamięta to niestety to twoja wina...Ale jeśli nic nie pamiętasz to może to była tabletka gwałtu... więc pogadaj z kimś kto był razem z tobą na imprezie i sama oceń![]()
trudno doradzic w takiej sprawie bo nic dokładnie nie wytłumaczyłaś i nie przejmuj się chamskimi odpowiedziami bo są tacy co Lubia nieszczęścia innych![]()
Jeżeli nie byłaś świadoma, czyli wyraziłaś zgody zdając sobie z tego sprawę to tak, to było z jego strony nadużycie. Nie to nie był gwałt, chyba, że Cię zmusił do picia z zamiarem wykorzystania Twego stanu. Seks po pewnej ilości alkoholu przestaje sprawiać przyjemność (nie mówiąc o tym, że możesz swego najlepszego w życiu numerka nie pamiętać) lepiej mniej pij, nie będziesz miała rozterek i będziesz miała miłe lub chociaż zabawne wspomnienia
Moim zdaniem z gwałtem nie miało to nic wspólnego bo piszesz że sama się upiłaś więc pewnie pod wpływem alkoholu zebrało Ci się na amory i doszło do stosunku a to jest zupełnie inna sytuacja niż ta którą opisuje "zgwałcona" bo podanie pigułki gwałtu już jest karalne ale to że ktoś się upił i chciał z kimś przespać i tego potem nie pamięta karalne nie jest i o gwałcie nie ma mowy.