Czy krzyczycie podczas sexu?
Czy wydzieracie się podczas sexu jak laski z filmów porno? Ja nie umiem się przełamać zresztą nie leży to chyba w mojej naturze - śmieszy mnie to. Może coś ze mną nie tak?
Czy wydzieracie się podczas sexu jak laski z filmów porno? Ja nie umiem się przełamać zresztą nie leży to chyba w mojej naturze - śmieszy mnie to. Może coś ze mną nie tak?
hmm dla mnie z kolei milczenie kobiety podczas seksu jest nienaturalne... i gdybym byla mezczyzna to bym mnie to zmartwilo. pewnie, ze krzyczenie to przesada (chociaz czasem jak jest ostrzej to mnie sie zdarza) ale pojekiwanie i glosny oddech sa w mojej sypialni stalymi elementami
jak szalec to szalec
))
Moja małżonka lubi pohałasować. I powiem Wam, że jej krzyki mnie jeszcze bardziej nakręcają.
Natomiast kiedy zdarzy się sytuacja, że nie jesteśmy sami to wolę przeczekać, bo w czasie zbliżenia nie widzę na jej twarzy przjemności tylko mękę i skupienie żeby być cicho... Wolę się kochać jak nie mamy "nasłuchu" ![]()
wszystkie reakcje jakie nam towarzysza zalezy od charakteru i nasilen doznan... na filmach oczywiscie oszukuja co nie znaczy ze w realu nie moze sie kat zdazyc... ale uwazam za kazda kobieta powinna wydawac chocy maly dzwiek zeby partner wiedzial ze jest jej dobrze... przeciez nie bedziemy lezec jak klody. ja krzycze drapie zaciskam piesnie wije sie hhaaa a przy okazji smieszna historia ostatnio tak sie wilam ze wlosy sobie natapirowalam ![]()