Co się ze mną dzieje?

singinglady

15 sierpnia 2011

Co się ze mną dzieje?

Mam dość nietypowy problem i wstydzę się o tym komukolwiek powiedzieć, chodzi o to, że dostaję orgazmu podczas śpiewania :( Dodam, że mam 19 lat, nie współżyję od roku, za to śpiewam po kilka godzin dziennie, to moja pasja i nie chcę z tego rezygnować, jednak przez te orgazmy nie czuję się komfortowo, gdy śpiewam przed publicznością... Dlaczego właśnie w takich okolicznościach dostaję orgazmu? Powinnam z tym iść do jakiegoś lekarza? Proszę o poważne odp.

Tagi:
problem, orgazm,

S.E.K.S

24 sierpnia 2011
o godzinie 22:41
Oceń odpowiedź na plus
-4
Oceń odpowiedź na minus

Fajnie... To dowód na to, że przyjemność rodzi się w mózgu a nie w przyrodzeniu. Jeśli nie wpadasz w trakcie szczytowania w widoczne spazmy, co mogłoby wpędzić Ciebie lub audytorium w zakłopotanie to nie ma problemu. Śpiewanie przed publicznością to rodzaj ekshibicjonizmu, świadomość, że jesteś podziwianą musi Ci sprawiać naprawdę ogromną radość. To się nazywa łączyć przyjemne z pożytecznym :)

aga07

12 września 2011
o godzinie 16:20
Oceń odpowiedź na plus
-5
Oceń odpowiedź na minus

Musi to ciekawie wyglądać ;D
Myślę, że po kilkunastu/kilkudziesięciu występach się uodpornisz ;)

groszek007

21 września 2011
o godzinie 13:33
Oceń odpowiedź na plus
1
Oceń odpowiedź na minus

o cholera! powiem Ci, że mnie zaskoczyłaś. Dokładnie tak jak wyżej łączysz przyjemne z pożytecznym, ale jeżeli Ci to przeszkadza wybierz się do seksuologa i zapytaj jak sobie z tym poradzić, a raczej kontrolować ;-)

zenobka

08 października 2011
o godzinie 13:38
Oceń odpowiedź na plus
-1
Oceń odpowiedź na minus

rzeczywiście niespotykana sytuacja i nie sądzę zeby ktoś na tym forum zdołał Ci pomóc, udaj się do specjalisty:) i nie wstydz sie, bo od tego on jest;)

Odpowiedz