Brak ochoty
Mam 23 lata, mężatka. Od prawie roku nie mam ochoty na seks, dodam że nie biorę pigułek - proszę o odpowiedź dotyczącą braku ochoty w moim przypadku.
Mam 23 lata, mężatka. Od prawie roku nie mam ochoty na seks, dodam że nie biorę pigułek - proszę o odpowiedź dotyczącą braku ochoty w moim przypadku.
Może Twój mąż jest dla Ciebie problemem... nie masz czasem tak że po którymś ze stosunków po prostu Ci się nie chce?? Może coś poszło nie tak jak chciałaś i się zawiodłaś... zastanów się.. a jeśli nadal nie będzie Ci się chciało to porozmawiaj z mężem żeby ubrał się tak do sypialni, że na jego widok nie będziesz miała żadnych zahamowań...
Nie masz ochoty na sex...
Mąż Cię już nie podnieca tak jak kiedyś...
Przychodzisz po pracy do domu i jedyne co chcesz zrobić to położyć się spać...
Masz za dużo problemów na głowie i nie możesz sobie z nimi poradzić. Rozwiązanie ich zabiera Ci zbyt wiele energii czasu...
Nie czujesz się już atrakcyjna...
Majka... na taki problem jest jedna rada.... strzel sobie numerek na boku... i jak stwierdzisz, że było dobrze, to się po prostu musisz rozwieść... bo twój małżonek cię nie zaspokaja, więc nie czujesz do niego chęci i ochoty... więc dlatego nie masz kosmicznego spełnienia i nie masz chęci na ponowny sex... to jest problem nie jednego małżeństwa, które w okresie uniesienia przed małżeństwem nie patrzyło na aspekty zadowolenia sexualnego... później jest rozczarowane...no i rozwód po zdradzie.... ale można to załatwić na spokojnie i powiedzieć partnerowi prawdę... by wiedział że na próbę go zdradzisz... i jak będzie lepiej, to może spodziewać się pozwu rozwodowego...
może wówczas on zacznie starać się o to byś to ty chciała mieć z niem kosmiczne odloty sexualne... i zacznie cię pytać na czym ci zależy by tak było(domyślam się że o tym nie rozmawiacie)
reasumując... postrasz go zdradą.. a jak nie pomiże to spróbuj z innym... tylko z normalnymi wymiarami penisa.. bo jak trafisz na mnie (27cm długości x 7 cm średnicy) to on nie maszans... bo będziesz wyła jak syrena strażacka w chwili spełnienia... hihi