Badania
Co sądzicie o tym (pytanie dotyczy związków które mają szanse na status związku poważnego) aby zaprosić dziewczynę/chłopaka na wspólne badanie krwi celem sprawdzenia czy się czegoś więcej do związku nie wnosi?
Co sądzicie o tym (pytanie dotyczy związków które mają szanse na status związku poważnego) aby zaprosić dziewczynę/chłopaka na wspólne badanie krwi celem sprawdzenia czy się czegoś więcej do związku nie wnosi?
Ja osobiście bym nawet nalegał na takie badania, bo czasami sami nie wiemy co nam dolega. Sami możemy być nosicielem jakiegoś wirusa, który nam nie przeszkadza, a przez którego druga osoba może zachorować, albo może być taki przypadek, że we wczesnych stadiach choroby nie ma objawów, co wcale nie znaczy, że jesteśmy zdrowi. Tego typu badania powinno się co jakiś czas powtarzać, bo nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie możemy się czymś zarazić.
Jeśli partner odmawia, to można pomyśleć, że ma coś do ukrycia, ale czasami bywa też tak, że bardzo boi się pobierania krwi i wstydzi się do tego przyznać. Jeśli jest to ten przypadek, to mogę powiedzieć, że pobieranie krwi to naprawdę nic strasznego, osobiście nawet to lubię
. Moim zdaniem jeśli już się ktoś boi, to lepiej zrobić normalne badania, mniej krwi jest pobierane i jeśli ktoś mdleje na widok krwi to może po prostu odwrócić głowę, i jeśli pielęgniarka dobrze wkłuje igłę to nawet się tego nie poczuje. Oczywiście za badania trzeba zapłacić a przy oddawaniu krwi badania są one robione za darmo.
hmm.. gdyby mój mężczyzna zaproponował mi takie coś byłabym naprawdę zmieszana i zaskoczona muszę przyznać! Bałabym się, ze mnie o coś podejrzewa, aczkolwiek z drugiej strony uważam, ze to zachowanie jest bardzo w porządku wobec partnera. Pokazuje się, że nie ma się nic do ukrycia i jest się wobec siebie całkowicie szczerym..
Własnie nie dawno koleżance lekarz powiedział, że na 80% jest zakażona wirusem HIV zaryczna i z wizją choroby poszła do swego chłopka (on jje nie mógł zarazić ) powiedzieć mu, że, najprawdopodobniej jest chora. A on zabrał ją nad weekend nad morze, żeby cały czas nie myślała o wynikach. Jednak idealni faceci istnieją
aaa dodam ze wynik okazał sie negatywny![]()
Słuchajcie, ja uważam, że nawet szanująca się osoba, która miała w swoim życiu tylko jednego partnera seksualnego, może być narażona na ryzyko zakażenia się wirusem HIV. Bo co, jeśli partner takiej osoby, miał wcześniej jedną lub dwie partnerki? Nie wiadomo, z kim one spały. I z kim spali ich partnerzy. W ten sposób tworzy się całe "drzewo" i wychodzi na to, że co prawda uprawialiśmy seks np. tylko z 1 partnerem w naszym życiu, ale on miał kontakt z innymi osobami i tym samym ryzyko jest większe.
Spotykałam się kiedyś z chłopakiem, który był starszy i bardziej doświadczony ode mnie i poprosiłam go o wykonanie badania krwi.
Uważam, że sam pomysł wykonania badania jest bardzo dobry i świadczy o rozsądku, odpowiedzialności i dojrzałości partnera. To wyrażenie troski o zdrowie i życie drugiej osoby.
Jeśli zaczynamy nowy związek, lepiej się przebadać.
Czytałam ostatnio, że ok. 50% ludzi, którzy rozpoczynają współżycie z nowymi partnerami, nie używają żadnego zabezpieczenia! Tym samym aż połowa z nich ryzykuje infekcję lub złapanie poważnej choroby wenerycznej, w tym wirusa HIV. To przerażające!
Dlatego póki nasz nowy partner nie zrobi badań i nie pokaże nam, nie udowodni, że jest w pełni zdrowy - nie zgadzajmy się na seks bez zabezpieczenia. Zdrowie mamy tylko jedno i zbyt wiele ryzykujemy.